….Ale zmienia zasady gry, bo uszkodzona łąkotka to problem na dłużej.
Jest taki moment po urazie kolana, który wielu sportowców pamięta znacznie lepiej niż sam wypadek. Nie trzask. Nie ból. Nawet nie diagnozę. Najbardziej zostaje w głowie pierwsza próba powrotu do ruchu, który wcześniej wykonywało się bez zastanowienia. Skręt. Zejście nisko na nodze. Dynamiczna zmiana kierunku. Lądowanie. Mocne hamowanie. Pojawia się u Ciebie myśl: czy moje kolano to wytrzyma?
Uszkodzenie łąkotki potrafi właśnie w ten sposób zmienić relację sportowca (i mam tu na myśli również amatorów) z własnym ciałem. Szczególnie wtedy, gdy mówimy o osobie aktywnej na wysokim poziomie, dla której „wrócić do sprawności” nie oznacza spokojnego wejścia po schodach. Oznacza ponownie zaufać kolanu podczas przeciążeń, których większość ludzi nigdy nie doświadcza.
I właśnie dlatego w trudniejszych przypadkach samo pytanie „czy mogę już trenować?” jest zdecydowanie zbyt proste.
uszkodzona Łąkotka to nie jest niepotrzebny fragment kolana
Łąkotki są strukturami włóknisto-chrzęstnymi znajdującymi się pomiędzy kością udową a piszczelową. Uczestniczą między innymi w przenoszeniu obciążeń, amortyzacji, stabilizacji stawu i prawidłowej mechanice kolana.
Problem zaczyna się wtedy, gdy podczas gwałtownego skrętu, rotacji przy obciążonej kończynie, głębokiego zgięcia albo kontaktowego urazu dochodzi do jej uszkodzenia. To mechanizm dobrze znany osobom uprawiającym piłkę nożną, narciarstwo, sporty walki, koszykówkę, piłkę ręczną, tenis, biegi terenowe czy dyscypliny wymagające dynamicznych zmian kierunku.
I nie zawsze jest to izolowany uraz.
Uszkodzenia łąkotek mogą współistnieć z uszkodzeniami struktur więzadłowych kolana, w tym ACL, MCL czy LCL. Wtedy problem przestaje dotyczyć jednej struktury. Zaczynamy mówić o całym układzie biomechanicznym, który podczas sportu musi radzić sobie z rotacją, siłami bocznymi, hamowaniem, przyspieszeniem i nagłą zmianą kierunku.
To również jeden z powodów, dla których dwóch pacjentów z podobnie brzmiącym opisem rezonansu może otrzymać zupełnie inne zalecenia. Uszkodzona łąkotka pociąga za sobą lawinę konsekwencji.
Znaczenie mają rodzaj i lokalizacja uszkodzenia, objawy, stabilność kolana, współistniejące urazy, wiek, dyscyplina, poziom aktywności i cel, do którego dana osoba chce wrócić.
Bo czym innym jest kolano człowieka, który chce ponownie spacerować po górach, a czym innym kolano zawodnika, który za kilka miesięcy ma wejść na boisko, stok albo trasę zawodów.
Sportowiec nie potrzebuje wyłącznie stabilnego kolana. Potrzebuje kolana, któremu może zaufać
Po poważniejszym urazie bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia zero-jedynkowego: boli albo nie boli. Jest stabilne albo nie.
W sporcie granica jest znacznie bardziej wymagająca.
Kolano może dobrze zachowywać się podczas zwykłego chodzenia, a zupełnie inaczej reagować podczas dynamicznego obciążenia. Dopiero sport pokazuje, jak ogromne wymagania stawiamy stawowi kolanowemu.
Dlatego powrót po urazie powinien być procesem.
Wypadek. Uszkodzona łąkotka. Diagnostyka, decyzja dotycząca leczenia, rehabilitacja, odbudowanie siły i kontroli nerwowo-mięśniowej, stopniowe zwiększanie obciążeń i dopiero później powrót do pełnego sportu.
W wybranych sytuacjach jednym z elementów tego procesu może być również odpowiednio dobrana orteza.
I tutaj słowo „dobrana” jest znacznie ważniejsze, niż może się wydawać.
Sportowiec nie potrzebuje przypadkowego stabilizatora kupionego dlatego, że „pasował rozmiar”. Jeśli orteza ma pracować podczas dużych obciążeń, musi uwzględniać biomechanikę kolana, charakter urazu, budowę kończyny i dyscyplinę sportową.
Właśnie z takiego podejścia wywodzą się rozwiązania Össur CTi.
Łąkotka na trasie MTB. Czasem wystarczy jeden niekontrolowany ruch
O urazach łąkotki warto pamiętać również w kontekście MTB, enduro i downhillu. Podczas spokojnego pedałowania kolano pracuje w stosunkowo przewidywalnym zakresie. W górach sytuacja potrafi zmienić się w ułamku sekundy. Tylne koło ucieka, zawodnik instynktownie wystawia nogę, stopa łapie podłoże, a ciało wraz z rowerem obraca się dalej. Innym razem dochodzi do upadku, niekontrolowanego wypięcia z pedału albo mocnego lądowania po skoku. Połączenie obciążenia, zgięcia i nagłej rotacji kolana może stworzyć mechanizm sprzyjający uszkodzeniu łąkotki.
Jeszcze innym tematem jest powrót na rower po przebytym urazie łąkotki. Enduro czy downhill wymagają od kolana znacznie więcej niż samo pedałowanie. Długa jazda w pozycji stojącej, ciągła praca na ugiętych nogach, wibracje, kompresja podczas lądowań i nagłe reakcje na przeszkody sprawiają, że staw musi być przygotowany na bardzo zmienne obciążenia. Dlatego po poważniejszym urazie powrót na trasę powinien być przemyślany, a w przypadkach, w których istnieją wskazania do zastosowania ortezy, jej właściwy dobór może stanowić jeden z elementów zabezpieczenia kolana podczas ponownego wejścia w wymagający teren.
CTi3 czy CTi Custom? Dwa różne podejścia do tego samego celu
CTi3 jest funkcjonalną ortezą kolana dostępną w standardowych rozmiarach. Jej zadaniem jest zapewnienie wysokiego poziomu wsparcia przy zachowaniu możliwości dynamicznego ruchu. To rozwiązanie kierowane między innymi do osób aktywnych i sportowców potrzebujących ochrony kolana podczas wymagającej aktywności.
Jednak istnieje grupa użytkowników, dla których standardowy rozmiar przestaje być wystarczającym kryterium.
Wtedy rozwiązaniem, które rekomenduję jest CTi Custom.
Tutaj orteza przygotowywana jest pod indywidualne wymiary użytkownika. Ma to szczególne znaczenie przy niestandardowej budowie kończyny, bardzo dużych wymaganiach sportowych oraz wszędzie tam, gdzie dopasowanie konstrukcji do anatomii konkretnego zawodnika ma kluczowe znaczenie dla komfortu i kontroli podczas ruchu.
Dla zawodowego sportowca różnica kilku milimetrów, sposób prowadzenia ortezy czy jej zachowanie podczas gwałtownego ruchu nie są detalami. Sprzęt używany podczas treningów i zawodów musi współpracować z ciałem.
CTi Custom daje dodatkowo możliwość personalizacji wyglądu. Kolorystyka może zostać dopasowana między innymi do stroju startowego, barw klubu czy indywidualnej identyfikacji zawodnika.
Można powiedzieć, że to detal estetyczny. Dla sportowca, który spędza setki godzin na przygotowaniach i dla którego sprzęt jest częścią zawodowego wizerunku, wcale nie musi nim być.
Najdroższa orteza źle dobrana nadal będzie źle dobraną ortezą
To zdanie powinno być punktem wyjścia przy wyborze zaawansowanego zabezpieczenia kolana.
Nie wystarczy wybrać model.
Trzeba jeszcze wiedzieć, dla kogo, po jakim urazie, do jakiej aktywności i w jaki sposób ma zostać dopasowany.
W Polsce właśnie w tym obszarze specjalizuje się ProBrace, prowadzone przez Macieja Wawrzutę. ProBrace jest polskim dystrybutorem rozwiązań marki Össur, producenta ortez CTi, a doświadczenie zdobywane przy pracy ze sportowcami, osobami po urazach oraz użytkownikami wracającymi do codziennej aktywności pozwala spojrzeć na ortezę nie jak na produkt z katalogu, ale element całego procesu powrotu do ruchu.
To szczególnie istotne przy CTi Custom.
Indywidualna orteza ma sens właśnie wtedy, kiedy naprawdę jest indywidualna. Kiedy pomiar, dobór i późniejsze dopasowanie nie są formalnością, lecz częścią pracy z konkretnym człowiekiem. I ja przyjadę do Ciebie, zmierzę Cię bardzo dokładnie, a następnie zlecę wykonanie ortezy idealnej dla Ciebie.
Z rozwiązań dobieranych przez ProBrace korzystają już setki osób w Polsce: zawodowi sportowcy, ambitni amatorzy oraz ludzie, którzy po poważnym urazie po prostu chcą odzyskać możliwość aktywnego życia.
Bo zawodnik walczący o kolejny sezon i człowiek, który chce ponownie wejść bez strachu na narty, mają więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.
Obaj chcą ponownie zaufać własnemu kolanu.
Nie chodzi o to, żeby założyć ortezę i zapomnieć o urazie
To byłoby zbyt proste.
Żadna zaawansowana orteza nie zastąpi diagnostyki, konsultacji ortopedycznej, fizjoterapii, odbudowy siły mięśniowej ani odpowiedzialnie prowadzonego powrotu do sportu. Nie „naprawia” uszkodzonej łąkotki i nie daje sportowcowi immunitetu na kolejne kontuzje.
Może jednak, przy odpowiednich wskazaniach, stać się bardzo ważnym elementem zabezpieczenia kolana podczas aktywności.
I być może właśnie to jest najważniejsza zmiana w myśleniu o sprzęcie ortopedycznym.
Dobra orteza sportowa nie powinna przypominać o kontuzji przy każdym ruchu. Powinna pozwolić skoncentrować się na tym, co jest przed Tobą: kolejnym skręcie, kolejnym kilometrze, następnym treningu, starcie czy sezonie.
Jeżeli masz za sobą uszkodzenie łąkotki, operację kolana, współistniejące uszkodzenie więzadeł albo wracasz do dyscypliny stawiającej kolanu ekstremalne wymagania, wybór pomiędzy standardową CTi3 a wykonywaną indywidualnie CTi Custom warto potraktować równie poważnie jak pozostałe elementy przygotowania do powrotu.
W ProBrace możesz dobrać rozwiązanie Össur do anatomii, rodzaju aktywności i rzeczywistych obciążeń, którym będzie poddawane Twoje kolano.
Bo po ciężkiej kontuzji sukcesem nie zawsze jest samo to, że znowu możesz się ruszać.
Dla sportowca sukces zaczyna się wtedy, kiedy znowu możesz robić to, co robiłeś przed urazem. Uszkodzona łąkotka nie przekreśla Twojej kariery.
Maciej Wawrzuta
532 201 463


